Ford EDGE – amerykański duch w Europie

Ford zgodnie z koncepcją globalnych modeli postanowił na rynek europejski wprowadzić model Edge – większego brata Kugi. Samochód od niedawna możemy oglądać na stronie producenta, gdzie dostępny jest również konfigurator. Jeden z pierwszych modeli, trafił już w nasze ręce.

 

Silnik: 2.0 TDCI twin-turbo 210 KM i 450 Nm
Skrzynia biegów: automatyczna, dwusprzęgłowa, 6-biegowa PowerShift
Osiągi: 0-100 km/h – 9,4 sekundy, prędkość maksymalna – 211 km/h
Napęd: AWD, z możliwością rozkładu mocy 50×50
Bagażnik: 600/1847 litrów
Waga: 1874 kg
Cena: 228 300 zł

Spoglądając na Edge’a z przodu i z boku widzimy bardzo mocne i wyraźne przetłoczenia
oraz wielki grill, który od razu przypomina nam o amerykańskich korzeniach. Szerokie i duże nadkola bez żadnego problemu chowają w sobie wielkie 20” koła testowanego modelu.
Patrząc na auto z tyłu, nawet laik dopatrzy się świateł nawiązujących do stylistyki Forda Mondeo (na rynku USA Fusion) oraz do S-max’a. Podobnie sprawy mają się jeżeli chodzi o wnętrze, które Polscy klienci świetnie znają właśnie z Mondeo, S-Max, czy Galaxy. Testowy egzemplarz to najwyższa wersja wyposażenia, nosząca teraz nazwę Sport, jak również z najmocniejszą odmianą diesla 2.0TDCi twin-turbo o mocy 210 KM skonfigurowanym z automatyczną skrzynią biegów oraz napędem na cztery koła.

Nie tylko amerykańska stylistyka…

Rozmiary auta to kolejne nawiązanie do amerykańskiego stylu – 4,8m długości to od prawie 30 cm, więc niż Kuga i zaledwie 7 cm, mniej od Forda Mondeo w nadwoziu kombi. Pod względem szerokości, również ma 11 cm przewagi nad Kugą i o 6cm., nad Fordem Mondeo co wyraźnie czuć zarówno z przodu, jak i siedząc w drugim rzędzie. Pojemność bagażnika wynosząca ponad 600 litrów przewyższa wartości wyżej wymienionych modeli spod tego samego logo.

Samochód, który trafił w nasze ręce, pod względem wyposażenia zapewnia niemal wszystko co dostępne jest na liście opcji – skórzana perforowana tapicerka (przednie fotele podgrzewane i wentylowane, tylne skrajne miejsca podgrzewane), nawigację satelitarną z dotykowym ekranem 20”, koła aluminiowe, elektrycznie otwierana/zamykana klapa bagażnika (również za pomocą gestów) czy LED-owe reflektory to oczywiście część z długiej listy wyposażenia.

210 KM twin-turbo, Powershift i napęd na wszystkie koła…

Patrząc na te parametry wszystko wygląda bardzo obiecująco, jednak masa własna prawie 2 tony (1874kg.) szybko ostudzi sportowe zapędy. Dzięki dwóm turbosprężarkom samochód jednostajnie i gładko przyspiesza, jednak na osiągnięcie pierwszej setki na liczniku musimy czekać 9.4 sekundy. Rozpędzając się w taki sposób, nie możemy oczywiście liczyć na niskie spalanie. W cyklu miejskim spalanie poniżej 10 litrów będzie osiągalne, jednak realnie należy przygotować się na 10-12 litrów na 100 przejechanych kilometrów. W trasie w zależności od rozwijanych prędkości spalanie może się wahać od okolic 6-7 litrów przy spokojnej jeździe i jak w każdym samochodzie może też zrównać się ze spalaniem z cyklu miejskiego.

Mimo dużych gabarytów i nadwozia SUV opory powietrza i hałas z nich wynikający nie jest dokuczliwy, wręcz nie zauważalny, nawet przy prędkościach 140-160km/h.

Elektrycznie otwierana/zamykana klapa bagażnika, sporych rozmiarów, daje nam dostęp do przestrzeni bagażowej o powierzchni 600 litrów. Dodatkowo jest możliwość złożenia na płasko miejsc drugiego rzędu, co pozwoli nam powiększyć przestrzeń bagażową do 1847 litrów. Z dopuszczalną masą całkowitą 2555 kg i z możliwością zabrania ze sobą przyczepy do 750 kg (niehamowanej) i 2000 kg (hamowanej). Daje nam to duże możliwości transportowe, a w końcu klasa SUV uchodzi za samochody dla „aktywnych”,

Czy stylistyka i walory nowego SUV’a przypadną do gustu na rynku europejskim, o tym będziemy mogli dywagować i oceniać dopiero za jakiś czas.

Konkurencja? KIA Sorento, Hyundai Santa Fe – obydwa z silnikami o pojemności powyżej 2000 cm3, co powoduje, że duży wpływ na cenę ma akcyza ponad 18%. Wśród pojazdów z tzw. marek premium: mamy Audi Q5, BMW X3, Mercedesa GLC czy Volvo XC60, choć w podstawie z silnikami wysokoprężnymi w okolicach 200 KM (kolejno: 190 KM, 190 KM, 204 KM i 190 KM w Volvo) nieco tańsze to o podobnych konfiguracjach będą znacznie droższe.
Nasz testowany egzemplarz to koszt: 228 300 pln brutto, co oczywiście stanowi kwotę cennikową, a nie transakcyjną. Czy plasujący się pomiędzy autami marek Kia i Hyundai, zdobywających coraz większe uznanie wśród polskich klientów, a markami premium okażę się sukcesem i brakującym ogniwem czas pokaże.

My jesteśmy na „tak”.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Podobne

Trdeviz Opinie: Pięć kluczowych zalet handlu na tej doskonałej platformie

Handel finansowy online stał się popularnym sposobem zarabiania pieniędzy...

Finartmedia Opinie: Handel z najlepszym brokerem Forex

Złożoność handlu na rynku Forex czyni go bardzo interesującym....

Dlaczego iPhone jest lepszy od innych smartfonów?

Zapewne patrząc na ceny smartfonów, zauważyliście, że niektóre marki...

Co zrobić ze zbitym wyświetlaczem telefonu?

Niestety wypadki chodzą po ludziach. Równie często stwierdzenie to...

Zalety iPhone – czy warto go kupić?

Jeśli trafiłeś na nasz artykuł, to zapewne zastanawiasz się,...
0
Would love your thoughts, please comment.x