Huawei MatePad 11 – Jak sprawdza się tablet z HarmonyOS?

Jeszcze kilka lat temu byłam przekonana, że tablety powoli przestaną mieć sens. W końcu mieliśmy coraz większe wyświetlacze w telefonach i coraz lżejsze laptopy, które bez problemu można było wszędzie ze sobą zabrać. Na początku tego roku sama zdecydowałam się jednak na zakup takiego urządzenia, a teraz z przyjemnością testuje nowe, które pojawiają się na rynku. Tym razem miałam okazję zobaczyć, jak sprawdza się nowy Huawei MatePad 11 wraz z akcesoriami. Czy to tablet warty zakupu?

Zanim zaczęłam testować nowość od Huawei,  miałam pewne obawy. Przede wszystkim zastanawiałam się, jak sprawdzi się urządzenie z systemem HarmonyOS 2.0, czy nie będzie brakować mi wszystkich aplikacji oraz zalet popularnego systemu, z którego korzystam na co dzień? Zapraszam na mój tekst.

Huawei MatePad 11 – zawartość opakowania i wygląd

MatePad 11 otrzymujemy zapakowany w kartonowe pudełko. W środku poza samym tabletem znajdziemy dodatkowo kluczyk do tacki na kartę, zasilacz, kabel do ładowania z USB-A na USB-C oraz przejściówkę z USB-C na Jack 3.5 mm. Urządzenie jest dobrze zabezpieczone, a wszystkie dodatki mają swoje dedykowane miejsce w opakowaniu.

Tablet został stworzony na bazie aluminiowej konstrukcji z całym szklanym przodem, jest dobrze spasowana i sprawia wrażenie bardzo dobrego wykonania. Zastosowanie takich materiałów sprawia, że nawet w przypadku lekkiego przybrudzenia urządzenia, bez problemu poradzimy sobie z tym, aby szybko je wyczyścić. Sam ekran posiada dość wąskie ramki, choć z pewnością jest tu jeszcze miejsce na powiększenie wyświetlacza. Na czarnej ramce znajdziemy kamerkę, która pozwoli na wykonanie selfie lub poprowadzenie wideo rozmowy. Obok niej producent umieścił diodę powiadomień.

Z tyłu znajduje się delikatnie wystający aparat wraz z diodą doświetlającą oraz dodatkowym mikrofonem. Sama wysepka znajduje się w rogu i nie jest zbyt duża, dlatego nie będzie utrudniać nam korzystania z urządzenia. Sam główny aparat z pewnością jednak nie posłuży nam do wykonywania świetnej jakości zdjęć i filmów, ale w razie potrzeby, będzie można z niego skorzystać.

Jeśli chodzi o krawędzie urządzenia, to znajdziemy na nich następujący rozkład:
– na górze producent umieścił mikrofony oraz klawisze do regulacji głośności dźwięku,
– na dole znajdziemy tackę na MicroSD,
– lewa strona urządzenia to 2 głośniki oraz przycisk do blokowania ekranu,
– z prawej strony znajdziemy 2 głośniki oraz złącze USB-C do ładowania tabletu.

Huawei MatePad 11 – dodatkowe akcesoria

Podczas testów miałam okazję korzystać z tabletu wraz z dodatkowymi akcesoriami, które zdecydowanie zwiększają wygodę pracy. Mowa tu o etui, które przy okazji zapewnia nam fizyczną klawiaturę do wygodnej pracy, oraz o Stylus M-Pencil, czyli zaawansowanym rysiku wyposażonym w moduł Bluetooth. Duży plus za to, że oba akcesoria tablet od razu wykrywa i proponuje nam błyskawiczne parowanie.

Klawiatura wykonana jest z dobrego tworzywa sztucznego, a samo etui z połączenia materiału i gumy. Po założeniu bardzo dobrze dopasowuje się do tabletu za pomocą magnesów. Po założeniu etui między innymi nie będziemy musieli martwić się już o wystającą wyspę aparatu. Samą klawiaturę podpinamy do urządzenia poprzez Bluetooth. W zależności od preferencji będziemy mogli ustawić ekran tak, by był pochylony o 55 lub 65 stopni.

Jeśli chodzi o codziennie korzystanie z klawiatury, to będzie ona wymagała przyzwyczajenia się do trochę mniejszych klawiszy. Z czasem stanie się całkiem wygodna. Klawisze mają między sobą wyraźne odstępy, a ich skok jest dobrze wyczuwalny. Jeśli miałabym non stop pisać, raczej wybrałabym tradycyjnego laptopa. Jeśli chodziłoby tylko o to, aby odpisać na kilkanaście maili w trakcie dnia, to tablet spokojnie nadaje się do takiej pracy.

Sam rysik jest bardzo dobrze przystosowany do pojemnościowego ekranu. Ze względu na to, że do połączenia z tabletem wykorzystuje Bluetooth, trzeba będzie go co jakiś czas ładować. Jest to jednak bardzo proste, bo wystarczy przyłożyć go do górnej krawędzi tabletu, gdzie przyczepimy go za pomocą magnesu. Rysik dobrze sprawdzi się w sytuacjach, w których będzie nam zależało na precyzyjnej pracy.

Huawei MatePad 11 – użytkowanie

Huawei w najnowszym MatePad 11 zastosował wyświetlacz LCD o proporcjach 16:10. Zapewnia on wysoką rozdzielczość, przyjemne kolory i jasność ekranu, która jak na cenę urządzenia jest zdecydowanie zadowalająca. Na pochwałę na pewno zasługuje częstotliwość obrazu 120 Hz, która sprawia, że obsługiwanie tabletu oraz przemieszczanie się po systemie, jest bardzo płynne.

Jeśli chodzi o baterię, to producent zdecydował się tu na pojemność 7250 mAh. Pozwala nam to na około 2 dni pracy urządzenia. Łączny czas pracy przy spokojniejszych zadaniach takich jak pisanie, przeglądanie sieci itp., pozwala na około 10 godzin korzystania z urządzenia. Jeśli jednak zajmiemy się bardziej wymagającymi aplikacjami, czas ten skraca się nawet o połowę. Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej. Z istotnych informacji, warto też wspomnieć o tym, że naładowanie baterii do pełna zajmie nam około 2,5 godziny.

Podczas testowania MatePad 11 moją uwagę zwróciły użyte w urządzeniu głośniki. Mówimy tu o współpracy z Harman Kardon, dzięki której tablet zapewnia bardzo dobry dźwięk. Chodzi tu nie tylko o jakości, ale również maksymalnej głośności. To jeden z niewielu tabletów w tym przedziale cenowym, który pozwoli na przyjemne oglądanie filmów. I to bez konieczności podłączania słuchawek.

Jak natomiast tablet radzi sobie z codzienną pracą? Muszę przyznać, że MatePad 11 zapewnia dobrą wydajność. Widać, że zastosowany układ Qualcomm oraz 6 GB RAM radzą sobie nawet z większymi aplikacjami. Szybkie przełączanie pomiędzy nimi też nie stanowi problemu. Pozostaje jeszcze kwestia głównego aparatu zastosowanego w tablecie. Jest to 13 Mpix. Całkiem nieźle radzi sobie w dzień, jednak po aparacie w tablecie po prostu nie powinniśmy oczekiwać cudów.

Jak radzi sobie HarmonyOS?

Na pierwszy rzut oka od razu widać, że system jest bardzo podobny do Androida. Huawei zadbał o to, aby przygotować dużo aplikacji oraz dodatków, które mają zainteresować nas ich systemem. W dodatku jest to tak naprawdę przerobiony Android 10, więc nie będziemy musieli martwić się o dostęp do aplikacji. Oczywiście pod warunkiem, że nie będą one korzystać z usług Google. Choć i na to uda się znaleźć rozwiązanie. Maila możemy odbierać przy pomocy zwykłego klienta pocztowego, a dokumenty Google otwierać przy pomocy przeglądarki internetowej.

Podczas codziennego korzystania z urządzenia nie miałam problemów z tym systemem. Poruszałam się po nim bardzo intuicyjnie i tak naprawdę niczego mi w nim nie brakowało. Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest na przykład rozbudowana komunikacja z laptopami z Windowsem. Bez problemu tablet będzie mógł służyć nam jako dodatkowy, bezprzewodowy ekran. W połączeniu z dedykowanym rysikiem to rozwiązanie, które może się często przydawać.

Czy warto kupić Huawei MatePad 11?

Huawei MatePad 11 to bardzo ciekawy tablet, który wraz ze wszystkimi akcesoriami dostępny jest w bardzo dobrej cenie 1999 zł. Tablet podczas codziennej pracy sprawuje się bardzo dobrze i tak naprawdę nie posiada żadnych większych wad. Sam system HarmonyOS jest dopracowany i widać, że ciągle się rozwija. To wszystko sprawia, że MatePad 11 zdecydowanie jest wart swojej ceny.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments