Większość osób traktuje sprzątanie domu jako przykry obowiązek, który potrafi zajmować bardzo dużo czasu. Na szczęście na rynku pojawia się coraz więcej urządzeń, które mogą nieco przyśpieszyć niezbędne prace w domu. Między innymi możemy zaliczyć do nich roboty sprzątające takie jak samojezdne odkurzacze.

Czy warto kupić tego typu urządzenia? Sprawdzę to na przykładzie iRobot Roomba e5.

iRobot Roomba e5 – zawartość opakowania i wygląd

iRoombe e5 otrzymujemy zapakowaną w nieduże, kartonowe pudełko. W zestawie znajdziemy zintegrowaną stacje dokującą, wirtualną ścianę wraz z 2 bateriami AA, wymienny filtr oraz instrukcję obsługi.

Urządzenie wykonane jest z bardzo dobrej jakości tworzywa w kolorze czarnym, dzięki czemu robot wygląda bardzo elegancko. Robot ma też dość standardowe dla tego rodzaju urządzeń wymiary, czyli 33,5 cm średnicy i 9,3 cm wysokości.

Na górze urządzenia znajdują się klawisze, które pozwalają na podstawowe sterowanie robotem. Największy przycisk „Clean” pozwala na uruchomienie lub zatrzymanie robota. Przycisk z domkiem wymusza powrót urządzenia do stacji ładującej, a ostatni przycisk pozwala na uruchomienie trybu spot, który wywołuje sprzątanie tylko w wybranym miejscu.

Dodatkowo w okolicy przycisków znajduje się jeszcze odchylana rączka, która ułatwi przenoszenie urządzenia. Na przodzie urządzenia znajdują się niezbędne czujniki oraz „zderzak”, który minimalizuje siłę podjeżdżania robota do przeszkody. Z tyłu urządzenia znajduje się pojemnik na nieczystości, który możemy myć pod wodą.

Przed tym należy wyjąć filtr, a po umyciu upewnić się, że przed włożeniem do robota pojemnik będzie całkowicie suchy. W tym miejscu znajduje się też filtr. Na dole urządzenia znajdują się dwie gumowe szczotki, które zbierają zabrudzenia, ich żywotność to w zależności od eksploatacji od 6 do 12 miesięcy.

Na spodzie znajduje się też szczotka z twardym włosiem, która odpowiada za wymiatanie zanieczyszczeń z krawędzi. Robot wyposażony został też w duże kółka, dzięki którym bez problemu wjedzie na dywan lub pokona niższy próg.

Stacja dokująca do robota jest niewielka, przez co mogłoby się wydawać, że rozpędzony odkurzacz mógłby ją przesunąć. Od dołu jednak umieszczone zostały gumowe nóżki, które zapobiegają ślizganiu się urządzenia.

iRobot Roomba e5 – Pierwsze użycie

Wspomniałam już o sterowaniu robota przy pomocy przycisków umieszczonych na urządzeniu. Jednak to nie jedyna metoda obsługi robota. Znacznie więcej możliwości otrzymamy, gdy zdecydujemy się na połączenie robota z dedykowaną aplikacją. Aplikacja dostępna jest na urządzenia z systemem Android i iOS. Po uruchomieniu zakładamy konto i postępujemy zgodnie z powiadomieniami. Konfiguracja jest bardzo prosta i na pewno każdy sobie z nią poradzi.

Obsługa aplikacji też jest bardzo prosta. Od razu po uruchomieniu pokazuje się duży przycisk „Clean”, który pozwoli na włączenie i wyłączenie robota. Nad nim znajduje się ikonka, która informuje nas o stanie jego naładowania. Na samej górze będą się wyświetlać też powiadomienia dotyczące stanu urządzenia.

Poniżej znajdują się dodatkowe zakładki. Jest to historia, która zapisuje ostatnie 30 programów sprzątania z 90 dni. W tej zakładce możemy też sprawdzić, ile razu urządzenie pracowało, jaki był łączny czas pracy oraz jaka jest liczba wykrytego brudu. Dla każdego cyklu sprzątania zobaczymy datę i godzinę rozpoczęcia pracy oraz informacje o  tym, czy sprzątanie zakończyło się powrotem do stacji dokującej, rozładowaniem baterii, czy anulowaniem przez użytkownika. W drugiej zakładce znajdują się informacje na temat harmonogramu sprzątania urządzenia. Robota możemy zaprogramować tak, by w konkretne dni i o określonych godzinach rozpoczynał swoją pracę. W ostatniej zakładce „Więcej” znajdziemy natomiast informacje o obsłudze urządzenia, zużyciu części oraz informacje jak je wymienić. Dodatkowo możemy tam przywrócić robota do stanu fabrycznego, zmienić nazwę urządzenia, czy podłączyć go do innej sieci WiFi.

Aplikacja będzie też wysyłała nam informacje na temat stanu pracy robota. Po zakończonym cyklu sprzątania poinformuje nas o tym. Da nam też znać, gdy pojemnik na nieczystości się zapełni. Powiadomienie pojawi się też w przypadku rozładowania baterii. Mam też dobrą wiadomość dla fanów Asystenta Google lub Amazon Alexa. Aplikacja współpracuje z tymi systemami.

iRobot Roomba e5 – Użytkowanie

Zastanawiacie się pewnie, czy zakup takiego robota ma jakiś sens. Jeśli nie lubisz sprzątać, albo zwyczajnie potrzebujesz jakiegoś pomocnika, to Roomba e5 z pewnością sprawdzi się w Twoim domu. Robot zrobi prawie wszystko za Ciebie. Poza papugą nie mamy w domu zwierząt, więc wydawało mi się, że nie mamy zbyt dużo sprzątana.

Okazuje się jednak, że robot zawsze coś znajdzie. I to, nawet gdy włączyliśmy go na chwilę po odkurzaniu zwykłym odkurzaczem. Na pewno fakt, że mieści się on w dziwne zakamarki oraz pod większość mebli i kanapę, pozwala na dokładniejsze wysprzątanie urządzeń. Jedynym wyjątkiem są rogi. Przy łączeniu ścian końcówka szczotki nie zawsze dosięga.

iRobot Roomba e5 bardzo dobrze radzi sobie ze sprzątaniem różnych powierzchni. Nie ma on najmniejszego problemu ze sprzątaniem dywanu o dłuższym włosiu. To najpewniej zasługa dużych kółek. Bez problemu zbiera też wszystkie drobne zanieczyszczenia, na przykład rozsypaną sól, czy mąkę.

Jedynym minusem jest dość chaotyczna trasa robota, działa on bez większego planu, a decyzje o skrętach podejmuje bez większego pomysłu. To sprawia, że robot czasami kilka razy podczas sprzątania przejedzie przez to samo miejsce. Jednak ze względu na cenę zdecydowanie można mu to wybaczyć. Modele z systemem mapowania są znacznie droższe.

Jeśli chodzi o czas pracy urządzenia, to jest on bardzo zbliżony do tego deklarowanego przez producenta. A pełnym akumulatorze czas pracy to około 80-90 minut. Roomba e5 ładuje się do pełna około 3 godziny.

Czy warto kupić iRobot Roomba e5?

Jeśli szukasz niedrogiego urządzenia, które pomoże Ci w codziennym utrzymaniu porządku w domu, to iRobot Roomba e5 może okazać się fajnym wyborem. Dzięki dedykowanej aplikacji może on pracować w godzinach, gdy nie ma nas w domu, dodatkowo na bieżąco będziemy otrzymywać wszystkie powiadomienia dotyczące stanu jego pracy. Wiele osób mogłoby uznać za minus brak mapowania powierzchni, ale nie oczekiwałabym tego od urządzenia dostępnego w tej cenie. Robot dobrze radzi sobie ze zbieraniem zanieczyszczeń, nawet na dywanach z długim włosiem. I co najważniejsze pozwoli nam zaoszczędzić trochę czasu. Szczególnie jeśli posiadacie w domach zwierzęta, które gubią sierść.