Słuchawki bezprzewodowe cieszą się coraz większą popularnością. Wynika to oczywiście z dużej swobody, jaką zapewniają swoim użytkownikom. Tego typu słuchawki mają jednak małą wadę. W większości przypadków, aby były w stanie zapewnić bardzo dobrą jakość dźwięku będą najzwyczajniej drogie. Czy Pamu Slide dostępne w cenie 349 zł, które podbiły Indiegogo, będą w stanie zakrzywić tę rzeczywistość?

Na początek przyjrzyjmy się specyfikacji technicznej popularnych słuchawek Pamu Slide. Producent w słuchawkach zastosował 6-milimetrowy pojedynczy przetwornik dynamiczny. W opisie produktu wspomina o paśmie przenoszenia w zakresie 20 do 20000 Hz, Impedancji 16 Ω oraz wsparciu kodeków AptX, SBC oraz AAC. Słuchawki otrzymały też Bluetooth 5.0, baterię o pojemności 85 mAh oraz 2000 mAh w pokrowcu. Pamu Slide mają nam też zapewnić wodoszczelność IPX6.

Pamu Slide – zawartość opakowania i wygląd

Słuchawki otrzymujemy zapakowane w nieduże kartonowe opakowanie. Trzeba jednak przyznać, że wyróżnia się ono wśród konkurencyjnych produktów. Producent przygotował eleganckie, otwierające się na boku pudełko, w którym bardzo fajnie wykorzystał ograniczone miejsce. Od razu po jego otwarciu możemy przyjrzeć się słuchawkom oraz pokrowcowi, który spełnia też rolę stacji ładującej. Po wyjęciu słuchawek z pudełka, pod spodem znajdziemy dodatkowe wkładki, w których ukryte zostały: instrukcja, kabel do ładowania, skórzany pokrowiec oraz wymienne końcówki.

Trzeba przyznać, że Pamu Slide robią bardzo dobre pierwsze wrażenie. Słuchawki i pokrowiec są dość dobrze wykonane, a sama stacja dokująca, która stanowi połączenie metalu i tworzywa sprawia wrażenie bardzo dobrej jakości wykonania. Bardzo fajnie działa też mechanizm rozsuwania górnej klapki od pokrowca, która sprawia wrażenie solidnie wykonanej.

Na duży plus zasługuje też wykorzystanie złącza USB typu C, które pozwoli na szybkie naładowanie słuchawek. Cieszę się, że producenci powoli uznają to złącze za standard. Nie lubię produktów, które zmuszają mnie do wykorzystywania dodatkowych kabli. Jeśli chodzi o jakość słuchawek, to materiał wykorzystany do ich wyprodukowania jest bardzo dobrej jakości. Nieco mniej pozytywne wrażenie robią same końcówki słuchawek, które niestety bardzo zbierają kurz. W porównaniu do innych słuchawek mam też wrażenie, że nie trzymają się najlepiej, chociaż w trakcie testowania produktów nie zdarzyło się ich zgubić.

Etui z możliwością ładowania posiada baterię o pojemności aż 2000 mAh. To bardzo dobry wynik, który pozwoli na kilkukrotne naładowanie słuchawek. Niestety jednak pojemność baterii przekłada się też na jego wagę oraz rozmiar. Noszenie go w kieszeni damskich spodni z pewnością nie będzie możliwe. Myślę też, że męskie kieszenie niekoniecznie będą zadowolone z rozmiaru oraz ciężaru pokrowca. Na szczęście można przenosić je w torebce lub plecaku.

Pamu Slide – czas pracy na ładowaniu

W pełni naładowane słuchawki pozwolą nam na słuchanie muzyki przez około 8-9 godzin. Oczywiście maksymalny poziom głośności może ten czas dodatkowo skrócić. Warto jednak pamiętać o tym, że pokrowiec, który otrzymujemy ze słuchawkami, pozwoli nam na sześciokrotne naładowanie słuchawek do pełna, co znacząco wydłuża ich czas pracy. Wystarczy tylko na chwilę odłożyć je do etui, aby bateria się podładowała.

Dzięki temu całkowity czas pracy bez podłączenia słuchawek do ładowania z sieci wydłuża się do około 50 godzin. Etui posiada wskaźnik naładowania, który poinformuje nas o tym, kiedy wbudowania bateria będzie wymagała ładowania. Na plus zasługuje też czas potrzebny na naładowanie produktu. Po 5 minutach ładowania będziemy mogli cieszyć się prawie godziną pracy słuchawek. Naładowanie całego pokrowca zajmie natomiast około godziny.

Pamu Slide – użytkowanie i jakość dźwięku

Muszę przyznać, ze słuchawki są wygodne. Nawet podczas dłuższego słuchania nie powodowały żadnych negatywnych odczuć. Dodatkowo dzięki swojej budowie nie wypadają z uszu. Wygodnym rozwiązaniem jest też zastosowanie dotykowych paneli, które pozwalają na zmianę utworu, odbieranie i odrzucanie połączeń, zmianę głośności muzyki oraz uruchamianie asystenta głosowego. Niestety słabą stroną słuchawek jest wbudowany mikrofon. Podczas testów bardzo często zdarzało mi się usłyszeć, że mój rozmówca bardziej słyszy dźwięki z otoczenia niż mnie.

Jeśli chodzi o jakość dźwięku, to z pewnością można stwierdzić, że jest ona adekwatna do ceny urządzenia. Podczas słuchania muzyki będzie ona po prostu poprawna. Myślę, że warto tu jednak wspomnieć o tym, że na co dzień jestem przyzwyczajona do słuchania muzyki na kilkukrotnie droższych słuchawkach, więc moje wymagania są też bardzo zawyżone. Moim zdaniem słuchawki pamu nie zagwarantują nam głębokiego basu ani super czystego dźwięku. W internecie spotkałam się jednak z samymi pozytywnymi opiniami słuchawek, dlatego jest to po prostu kwestia gustu. Ma to jednak swoje plusy, niższe tony nie zagłuszają innych pasm. Wokale i instrumenty są dość dobrze słyszalne.

Porównanie: Pamu Slide Mini, Pamu Slide oraz Pamu Unique

Decydując się na zakup tych słuchawek, warto pamiętać o tym, że są one dostępne w trzech wersjach, które różnią się między sobą wyglądem i pojemnością baterii pokrowca. Pamu Slide Mini oraz Pamu Unique posiadają pokrowiec, który pozwoli na 3-krotne naładowanie słuchawek. Pamu Slide naładuje słuchawki aż 6 razy. Z całej rodziny słuchawek wyróżnia się jednak najbardziej model Pamu Unique, z którym otrzymujemy 3 wymienne obudowy, które możemy dopasować do swojego stylu.

Czy warto je kupić?

Na dużą popularność bezprzewodowych słuchawek Pamu Slide z pewnością wpływa niska cena. W końcu za niecałe 400 złotych otrzymujemy słuchawki bez kabli, które posiadają etui ładujące z baterią o pojemności 2000 mAh. W dodatku można je bardzo szybko naładować. Słuchawki są wygodne i dość dobrze wykonane. W kwestii jakości dźwięku, na pewno dobrze będą sprawdzać się podczas odsłuchiwania audiobooków czy podcastów.

Słuchawki Pamu Slide możecie zamówić na stronie oficjalnego dystrybutora na Polskę. Dostępne są w trzech kolorach: czarny, biały i testowany przeze mnie Zielony.  Na ten moment w promocji dostępne są za 349 zł.

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jammuy
Jammuy
2 miesięcy temu

Bardzo fajna i kompleksowa recenzja 🙂 Jeśli chodzi o słuchawki, wizualnie wyglądają intrygująco, zwłaszcza etui. Sam korzystam z Philipsów SHB2515. Wybrałem je ze względu na długi czas pracy na baterii i jestem zadowolony (również jeśli chodzi o audio).