Bezprzewodowe słuchawki dostępne są na rynku już od kilkunastu lat. Ze względu na brak konieczności ich fizycznego połączenia z używanym urządzeniem są one dosyć popularnym wyborem. Do ich produkcji wykorzystuje się coraz to nowsze i lepsze technologie. Firmy technologiczne mają to do siebie, że chcąc nie chcąc wzorują się na produktach konkurencji. Czasami jednak naruszają przy tym czyjeś patenty.

Amerykańska firma Koss oskarża Apple i kilka innych firm o naruszenie ich patentów związanych z technologią wykorzystywaną do produkcji słuchawek bezprzewodowych z serii Striva. W ramach rekompensaty za doznane krzywdy firma Koss żąda zadośćuczynienia w formie dużego odszkodowania od każdej firmy. Czy postawione zarzuty mają swoje potwierdzenie w rzeczywistości?

Bezprzewodowe słuchawki produkowane są od dawna, to jest chyba oczywiste. Dlatego zastanawiające jest to, że dopiero teraz Apple, Bose, Plantronics, Skullcandy i JLab zostały oskarżone o naruszenie cudzych patentów. Co ciekawe Apple było alarmowane przez Koss o swoich naruszeniach już w 2017 roku, jednak nic z tego nie wynikło. Pozostałe firmy usłyszały swoje zarzuty dopiero 9 lipca. Firma Koss istnieje od 1958 roku i jak uważa, prace nad technologią wykorzystywaną do produkcji słuchawek z serii Striva rozpoczęli oni już w latach 2000, a konkurencja zajęła się tym po nich.

Z tego i kilku innych powodów wiele osób uważa cały ten pozew za śmieszne działania mające na celu wyłudzenie pieniędzy. Warto jeszcze raz przypomnieć, że Koss zamiast o zablokowanie sprzedaży sprzętu przez pozwane firmy, żąda od nich pieniędzy. Dochodzi do tego jeszcze fakt, że oskarżone zostały jedynie większe i bogatsze firmy. Mniejsze i mniej majętne zostały pominięte, pomimo tego, że prawdopodobnie również naruszyły kilka patentów Koss’a.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here