More

    Piękna wpadka! Samsung chwali się filmem…nagranym iPhone 13 Pro Max

    W minionym tygodniu Samsung popełnił poważną wpadkę marketingową. Trudno jeszcze przewidzieć, jak bardzo wpłynie ona na wizerunek firmy, być może w ogóle nie odbije się echem – warto jednak wspomnieć o tej historii. Jakość filmu z koncertu Rihanny zamieszczonego na serwisie „X” sprawiła, że Samsung pochwalił swój model Galaxy S24 Ultra za jakość nagranego materiału.

    Samsung Galaxy S24 Ultra czy iPhone 13 Pro Max?

    Problem pojawił się, gdy okazało się, że urządzenie, którym nagrano koncert Rihanny, wcale nie było modelem Galaxy S24 Ultra. Tak naprawdę nie został on nawet nagrany telefonem Samsunga. Film został zarejestrowany dwuletnim iPhonem 13 Pro Max, co udowodniono, publikując metadane filmu (zdjęcie ponizej). Film zawierał 10-krotne zbliżenie cyfrowe i 0,5-krotny zoom optyczny.

    metadane iphone 13 pro max

    Zanim opublikowano metadane, nie wszyscy wierzyli, że za materiał odpowiada iPhone, a zwłaszcza dwuletni model. Użytkownik „X”, „thetech_wiz”, podsumował sprawę tweetem:

    „Film nagrany iPhonem 13 Pro Max wywołał debatę między entuzjastami telefonów (Samsunga i iPhone’a), z których niektórzy twierdzili, że musiał być on sfilmowany na Samsungu S24 Ultra ze względu na jakość zoomu. Autor filmu obalił te twierdzenia, jednak fani Samsunga wciąż nie mogą w to uwierzyć. To wiele mówi o tym, jak silne opinie, uprzedzenia i lojalność wobec marki mogą zaciemniać czyjeś osądy!”

    Możliwe konsekwencje

    Czy wpadka Samsunga przełoży się choć w minimalnym stopniu na wzrost sprzedaży iPhone? Zapewne nie – jest to jednak cenna lekcja na temat znaczenia weryfikacji informacji w komunikacji marketingowej.

     

    fot. Phone Arena

    źródło: Phonearena.com

    Rafał
    Rafał
    Właściciel / Redaktor Naczelny Numag.pl / Pasjonat brytyjskiej muzyki i włoskiej motoryzacji. W wolnych chwilach oddaje się treningom siłowym i jeździe na rowerze. Uwielbia literaturę popularnonaukową i konsolowe gry fabularne.

    Nowe