Każda większa firma posiadająca sklepy stacjonarne zadaje sobie pytanie – co zrobić z niesprzedanymi produktami? Odpowiedzi na to pytanie jest wiele, każda ma swoje wady i zalety. Niektórzy decydują się na przekazywanie ich jako darowizna. Są też tacy, którzy postanawiają poddać swoje produkty recyklingowi lub naprawie. Jest jeszcze inna opcja – zniszczenie oraz wyrzucenie niesprzedanych produktów na śmietnik.

Ostatnia z opcji jest jedną z prostszych do wybrania. Wystarczy bowiem zapakować produkty w worki i wyrzucić na śmietnik. Prosta, nie oznacza najlepsza. Firmy, które decydują się na taki ruch, muszą liczyć się z dużą krytyką ze strony społeczeństwa. Nic dziwnego, skoro ta opcja uniemożliwia ponowne wykorzystanie niesprzedanych produktów.

Mimo tego wszystkiego niektóre firmy cały czas decydują się na ten kontrowersyjny sposób radzenia sobie z niesprzedanymi produktami. Niedawno jedną z firm przyłapanych na takich działaniach był dom mody Burberry. Niszczyli oni swoje niesprzedane produkty, których wartość w 2018 roku sięgnęła aż 38 mln dolarów. W wyniku oczywistej fali krytyki, jaka spadła na tę brytyjską firmę zobowiązali się oni do zmiany swojego postępowania.

Tym razem jednak opinia publiczna krytykuje jedną z bardziej znanych mare premium – Michael’a Kors’a. Wszystko to za sprawą pracownika jednej z galerii handlowych w Polsce. W swoich mediach społecznościowych pokazał on co dzieje się z niesprzedanymi produktami tej marki. Pracownicy sklepu wyrzucili do kontenerów na odpady komunalne kilka worków wypełnionych wcześniej zniszczonymi butami i torebkami z logo firmy.

Przedstawiciele marki jak na razie nie odnieśli się do całej sprawy. Pozostaje zatem czekać na ich odpowiedź. Można się jednak spodziewać podobnych działań, jakie podjęła wyżej wspomniana firma Burberry.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments