Test MOVA K20 Pro – odkurza, myje i kosztuje coraz mniej

Odkurzacze Wet&Dry należą do tych urządzeń, do których podchodziłam kiedyś z pewną rezerwą. Kolejny sprzęt zajmujący miejsce w domu, kolejne urządzenie do ładowania i kolejne pojemniki do mycia – wszystko po to, żeby zaoszczędzić kilka minut z mopem? Z czasem zmieniłam zdanie, bo dobrze zrobiony odkurzacz myjący rozwiązuje cały problem.

MOVA K20 Pro jest przedstawicielem tej kategorii w dość rozsądnym wydaniu. Ma 18 000 Pa mocy ssania, wałek obracający się z prędkością 500 obr./min, dwa osobne zbiorniki na wodę i funkcję samoczyszczenia. Waży 4 kg, a producent deklaruje do 30 minut działania. Brakuje mu kilku efektownych funkcji znanych z droższych konstrukcji, ale podczas codziennego użytkowania okazuje się, że można żyć bez większości z nich.

MOVA K20 Pro ma jedno zadanie

K20 Pro służy przede wszystkim do twardych podłóg. Jednocześnie odkurza i przeciera powierzchnię obracającym się, stale zwilżanym wałkiem. Brudna woda wraz z zebranymi zanieczyszczeniami trafia do osobnego pojemnika, więc podłoga nie jest przecierana wodą, która kilka minut wcześniej wyglądała jeszcze całkiem niewinnie, a po chwili zaczyna przypominać zawartość kałuży przy parkingu.

Odkurzacz pionowy mopujący MOVA K20 Pro

Zbiornik na czystą wodę ma 600 ml, a pojemnik na brudną 500 ml. Sam wałek jest dodatkowo wyżymany przez specjalny grzebień, którego zadaniem jest zdejmowanie brudu i ograniczanie plątania włosów. Konstrukcja pozwala również sprzątać blisko krawędzi podłogi. Listwy przypodłogowe i przestrzeń przy szafkach są dokładnie tymi miejscami, po których od razu widać, czy urządzenie rzeczywiście dobrze myje.

Do wyboru są trzy tryby: automatyczny, Turbo oraz samo ssanie. Najbardziej sensowny na co dzień jest Auto. Czujnik wykrywa ilość zabrudzeń i dostosowuje pracę urządzenia, a kolorowy wskaźnik na ekranie informuje, jak dużo brudu znajduje się aktualnie na podłodze. Są również komunikaty głosowe po polsku. Sterowanie pozostaje proste i po pierwszych kilku minutach właściwie przestaje się o nim myśleć.

Odkurzacz pionowy mopujący MOVA K20 Pro

18 000 Pa – liczy się efekt na podłodze

Siła ssania 18 000 Pa brzmi przekonująco, jednak w przypadku odkurzacza Wet&Dry sama liczba mówi niewiele. Tutaj ważniejsza jest współpraca ssania, obracającego się wałka i odpowiedniej ilości wody.

K20 Pro bardzo dobrze odnajduje się w typowym domowym bałaganie: kurz, piasek, włosy, okruchy, rozlany napój czy resztki jedzenia mogą zostać usunięte podczas jednego sprzątania. Testy tego modelu pokazują również, że radzi sobie z większą ilością rozlanej cieczy oraz mieszaniną mokrych i suchych zabrudzeń. Przy zaschniętych plamach trzeba jednak wykonać kilka przejazdów. Ketchup czy kawa są w jego zasięgu, ale powierzchnia wymagająca intensywnego szorowania nadal może wymagać chwili cierpliwości.

Odkurzacz pionowy mopujący MOVA K20 Pro

K20 Pro świetnie nadaje się do regularnego utrzymywania podłogi w czystości. Jeżeli coś wyschło na kafelkach przez dwa dni i zdążyło niemal wejść z nimi w trwały związek, fizyka nadal obowiązuje.

Podoba mi się za to sposób prowadzenia urządzenia. Obracający się wałek pomaga ciągnąć sprzęt do przodu, więc jego 4 kg nie trzeba podczas każdego ruchu przepychać własnymi rękami. Z wodą masa rośnie do około 4,6 kg, ale odczuwalne obciążenie podczas prowadzenia pozostaje niewielkie. To ma znaczenie, jeśli do umycia jest kilkadziesiąt metrów podłogi, a nie fragment kuchni po rozlanym soku.

Odkurzacz pionowy mopujący MOVA K20 Pro

Są jednak kompromisy i jeden z nich naprawdę czuć

K20 Pro nie rozkłada się do 180 stopni, więc sprzątanie głęboko pod łóżkiem czy bardzo niską sofą odpada. To jedna z funkcji, które w droższych modelach Wet&Dry zaczynają być coraz częstsze i po przyzwyczajeniu się do nich trudno później z nich rezygnować.

Druga kwestia jest ważniejsza. Po zakończeniu pracy urządzenie potrafi samo umyć wałek w stacji, ale polska wersja K20 Pro nie oferuje jego automatycznego suszenia. Cykl samooczyszczenia trwa około 3 minut i skutecznie usuwa zdecydowaną większość zabrudzeń, lecz mokrego wałka nie warto zostawiać później zamkniętego w urządzeniu. Dobrze go wyjąć i pozostawić do wyschnięcia. To drobna dodatkowa czynność, ale jej ignorowanie szybko może skończyć się nieprzyjemnym zapachem.

Odkurzacz pionowy mopujący MOVA K20 Pro

Mam też zastrzeżenie do informacji o akumulatorze. Zamiast dokładnego procentu lub pozostałego czasu pracy dostajemy prosty wskaźnik złożony z segmentów. Przy deklarowanych maksymalnie 30 minutach działania chciałabym wiedzieć trochę więcej niż mniej więcej jeszcze trochę zostało. Pełne ładowanie zajmuje około 5 godzin, więc nie jest to urządzenie, które po krótkiej przerwie wróci do pracy z pełną baterią.

30 minut wystarczy? Częściej ograniczy nas zbiornik z wodą

Producent podaje maksymalnie 30 minut pracy i powierzchnię do 200 m², ale tę drugą liczbę traktowałabym przede wszystkim jako wynik laboratoryjny. W praktycznych pomiarach zużycia wody jeden pełny zbiornik w trybie Auto pozwalał na umycie około 97 m², natomiast w Turbo około 79 m². Wydajność zależy oczywiście od tempa poruszania się i poziomu zabrudzenia.

Odkurzacz pionowy mopujący MOVA K20 Pro

Dla mieszkania czy domu, w którym regularnie sprzątamy największe powierzchnie twarde, jest to wynik w zupełności wystarczający. Przy 150 lub 200 m² kafelków i paneli uzupełnienie wody po drodze może już stać się częścią rytuału.

Sam podział na dwa zbiorniki bardzo szybko przekonuje natomiast do idei aktywnego mycia. Dopiero po wylaniu brudnej wody człowiek odkrywa, ile zanieczyszczeń znajdowało się na podłodze, która kilka minut wcześniej wyglądała przecież całkiem przyzwoicie.

Czy kupiłabym MOVA K20 Pro?

Tu sytuacja zrobiła się wyjątkowo interesująca ze względu na cenę. Oficjalna cena urządzenia wynosiła 1299 zł, później producent oferował je za 1099 zł, natomiast obecnie w polskich sklepach można znaleźć oferty rozpoczynające się w okolicach 670 zł. Przy takiej kwocie ocena K20 Pro wypada zdecydowanie korzystniej.

Odkurzacz pionowy mopujący MOVA K20 Pro

Za około 700 zł dostajemy sprzęt, który odkurza i aktywnie myje podłogę podczas jednego przejazdu, wykrywa zabrudzenia, sam dobiera parametry pracy, czyści wałek w stacji i całkiem dobrze radzi sobie również przy ścianach. Oszczędności widać w braku suszenia, możliwości pracy na płasko i bardziej rozbudowanego wskaźnika baterii.

MOVA K20 Pro przekonuje mnie przede wszystkim jako sposób na skrócenie zwykłego, codziennego sprzątania. Zamiast wielkiej sobotniej operacji pod tytułem najpierw odkurzacz, później mop można po kolacji przejechać kuchnię i salon jednym urządzeniem, opróżnić pojemnik i odstawić sprzęt.

Zobacz też