Soundcore Boom 2 Plus. Tutaj przenośny nie oznacza mały | TEST

Soundcore Boom 2 Plus jest kawałem głośnika. Waży 3,8 kg, ma duży uchwyt, pasek na ramię i zdecydowanie nie należy do modeli, które zabiera się wszędzie bez zastanowienia. Na szczęście jego rozmiary nie wzięły się znikąd. Standardowo oferuje 100 W mocy, z BassUp 2.0 dobija do 140 W, a po bokach pracują podświetlane radiatory.

Przez większość testów Boom 2 Plus grał u mnie w ogrodzie i tam pasował mi najbardziej. Korzystałem z niego również w domu, sprawdzałem różne ustawienia korektora i oczywiście bawiłem się podświetleniem. Do tego mamy IPX7, nawet 20 godzin pracy i możliwość podładowania telefonu. Soundcore upchnął więc w tej sporej obudowie całkiem dużo.

Prawie cztery kilogramy da się jednak wygodnie przenieść

Na krótkim dystansie najwygodniej złapać Boom 2 Plus za uchwyt. Jest duży, dobrze leży w dłoni i przeniesienie głośnika z domu do ogrodu nie stanowi problemu. Jeśli trzeba przejść z nim kawałek dalej, przydaje się pasek na ramię. Pasek ma sens. Przy 3,8 kg po pewnym czasie zaczynamy czuć, że nie niesiemy małego głośnika Bluetooth. Na całodniowy spacer wybrałbym coś znacznie mniejszego, ale przy wyjeździe samochodem, wypadzie na działkę czy przenoszeniu sprzętu po ogrodzie waga nie przeszkadzała mi szczególnie.

 

Na górze umieszczono duże przyciski. Są pod ręką i pozwalają sterować głośnością oraz odtwarzaniem, uruchomić Bluetooth, BassUp i zmienić ustawienia podświetlenia. Telefon nie jest więc potrzebny do podstawowej obsługi.

Obudowa jest odporna na wodę zgodnie z normą IPX7, a Boom 2 Plus potrafi nawet utrzymać się na powierzchni wody. Przy basenie może się to przydać, choć nie zamierzałem sprawdzać tej funkcji przy każdej możliwej okazji. Ważniejsze jest dla mnie to, że nie trzeba panikować przy pierwszym deszczu czy przypadkowym zachlapaniu. Przed kontaktem z wodą trzeba tylko dokładnie zamknąć osłonę portów z tyłu.

Soundcore Boom 2 Plus
Soundcore Boom 2 Plus

140 W daje mu sporo swobody

Boom 2 Plus standardowo oferuje 100 W, a po włączeniu BassUp 2.0 moc może wzrosnąć do 140 W. W tym trybie dwa woofery pracują z mocą 50 W każdy, a dwa tweetery – po 20 W. BassUp uruchamiamy jednym przyciskiem na obudowie albo z poziomu aplikacji. Funkcja wzmacnia niskie tony i pozwala wykorzystać pełną moc głośnika. Nie trzeba jej jednak włączać za każdym razem. W domu czy przy spokojniejszym słuchaniu można zostać przy standardowym trybie, a 140 W zostawić na moment, kiedy rzeczywiście jest potrzebne.

Na zewnątrz dodatkowy zapas mocy przydaje się bardziej. Dźwięk nie ma tam pomocy ścian i znacznie łatwiej rozchodzi się po większej przestrzeni. Podczas grania w ogrodzie Boom 2 Plus nie musiał stać tuż obok mnie, żeby muzyka była dobrze słyszalna. Przy większym spotkaniu też nie powinno szybko zabraknąć mu możliwości.

Nie próbowałbym natomiast oceniać głośnika wyłącznie przez liczbę watów. 140 W dobrze wygląda w specyfikacji i rzeczywiście daje spory zapas, ale nadal możemy chcieć zmienić sposób, w jaki Boom 2 Plus gra. Na szczęście Soundcore daje taką możliwość.

Z korektora korzystałem częściej niż ze świateł

Aplikacja Soundcore nie jest potrzebna za każdym razem, gdy chcemy posłuchać muzyki. Warto ją jednak zainstalować, bo ustawień jest naprawdę sporo. Najczęściej zaglądałem do korektora. Można wybrać gotowy profil albo ustawić własny. Wśród przygotowanych ustawień są między innymi głos, wzmocnienie wysokich tonów oraz   wyrównany balans. Z telefonu można również włączyć BassUp 2.0.

Przydaje się też podwójna łączność. Dwa urządzenia mogą pozostać połączone z głośnikiem, więc przejęcie muzyki przez drugą osobę nie wymaga wcześniejszego rozłączania pierwszego telefonu. Niby drobiazg, ale przy głośniku używanym podczas spotkań ze znajomymi ma to więcej sensu niż kolejna efektowna funkcja, którą uruchomimy dwa razy.

 

W ustawieniach można również określić czas automatycznego wyłączenia, zmienić zachowanie komunikatów czy zdecydować, czy mają świecić przyciski na obudowie.

Osobna część aplikacji służy do sterowania podświetleniem. Można zmieniać efekty, kolory i jasność albo wyłączyć światła całkowicie. Podstawowe rzeczy nadal obsługuję jednak przyciskami na głośniku. Do aplikacji zaglądałem głównie wtedy, gdy chciałem coś zmienić w korektorze albo pobawić się światłami.

W dzień światła można przegapić. Wieczorem już nie

Podświetlane elementy po bokach obudowy są jednym z bardziej charakterystycznych elementów Boom 2 Plus. W dzień nie robią wielkiego wrażenia. Słońce nadal dysponuje nieco większą mocą niż diody Soundcore i tego pojedynku głośnik nie wygra. Wieczorem jest znacznie lepiej. Podświetlone radiatory wyglądają fajnie, szczególnie kiedy Boom 2 Plus stoi na tarasie albo w ogrodzie. Efekty mogą reagować na muzykę, a z poziomu aplikacji można zmieniać ich wygląd i jasność.

Nie jestem wielkim fanem dodawania RGB do wszystkiego, co ma dostęp do prądu, ale tutaj mi ono nie przeszkadza. Pasuje do charakteru tego modelu i nie trzeba z niego korzystać. Jeden przycisk wystarczy, żeby zgasić światła. To ostatnie jest ważne, bo granica między przyjemnym podświetleniem a małym wesołym miasteczkiem potrafi być cienka. Soundcore pozwala samemu zdecydować, jak blisko chcemy do niej podejść.

Soundcore Boom 2 Plus
Soundcore Boom 2 Plus

20 godzin pracy wymaga spokojniejszego grania

Soundcore deklaruje do 20 godzin odtwarzania. Nie oznacza to jednak 20 godzin z maksymalną głośnością, BassUp 2.0 i włączonymi światłami. Deklarowany wynik uzyskano przy 50-procentowej głośności oraz wyłączonym BassUp i podświetleniu.

Przy głośniejszym graniu bateria oczywiście rozładuje się szybciej. Trudno podać jedną liczbę pasującą do każdego użytkownika, bo różnica między muzyką puszczoną w tle a wykorzystaniem pełnych możliwości Boom 2 Plus jest spora. Pełne ładowanie z użyciem odpowiedniego zasilacza 30 W trwa około trzech godzin. Ładowarki nie ma w pudełku, dostajemy sam przewód USB-C.

 

Ten sam port pozwala wykorzystać akumulator głośnika do podładowania telefonu. Moc wynosi do 10 W, więc szybkością nie ma się czym chwalić, ale awaryjnie taka funkcja może się przydać. Jeśli pod koniec dnia telefon ma kilka procent baterii, raczej nie będę narzekał, że mógł ładować się szybciej. Z tyłu obudowy jest też AUX. Można więc podłączyć źródło dźwięku przewodem i całkowicie ominąć Bluetooth.

Soundcore Boom 2 Plus
Soundcore Boom 2 Plus

Nie wszędzie chciałbym go ze sobą zabierać

Soundcore Boom 2 Plus regularnie kosztuje 799 zł. Nie jest tani, ale też trudno porównywać go z małymi głośnikami Bluetooth, które ważą kilkaset gramów i mają grać głównie z niewielkiej odległości. Tutaj dostajemy do 140 W mocy, sporą baterię, IPX7, rozbudowaną aplikację, podświetlenie i funkcję powerbanku. Do tego dochodzą uchwyt oraz pasek, bez którego przy tej wadze byłoby zdecydowanie mniej wygodnie.

Nie zabierałbym Boom 2 Plus na długie piesze wycieczki. Nie kupiłbym go też wyłącznie po to, żeby stał w niewielkim pokoju i przez większość czasu grał cicho. Szkoda byłoby zarówno miejsca, jak i jego możliwości. Za to do ogrodu, na taras, działkę czy wyjazd samochodem pasuje bardzo dobrze. Można postawić go kilka metrów od siebie, nie martwić się każdym zachlapaniem, a wieczorem włączyć światła, jeśli akurat mamy na nie ochotę. Pasek ułatwia przenoszenie, choć praw fizyki oczywiście nie oszukuje – 3,8 kg nadal pozostaje 3,8 kg.

Boom 2 Plus jest duży, ciężki i mocny. Jeśli właśnie takiego głośnika szukamy, trudno traktować którąkolwiek z tych cech jako niespodziankę.

Rafał
Rafał
Właściciel / Redaktor Naczelny Numag.pl / Pasjonat brytyjskiej muzyki i włoskiej motoryzacji. Od ponad 10 lat zajmuje się dziennikarstwem technologicznym, specjalizuje się w testach elektroniki użytkowej i trendach w branży IT

Zobacz też