Ta rzeka wygląda jak labirynt. NASA pokazała niezwykłe zakola w Utah

Z góry wygląda jak linia narysowana przez kogoś, kto wyjątkowo nie lubi chodzić na skróty. San Juan w Utah niemal zawraca we własnych zakolach. NASA pokazała fotografię z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i wyjaśniła, dlaczego rzeka wybrała tak krętą drogę przez skały.

Zdjęcie trafiło do cyklu Earth Observatory 6 listopada 2026 r. Wykonano je miesiąc wcześniej, 6 października, z pokładu ISS. Przedstawia pustynny krajobraz południowego Utah, przez który rzeka płynie w stronę jeziora Powell. To świeżo opublikowana fotografia, a nie informacja o nagłej zmianie biegu rzeki.

Najpierw zakola, potem głęboki kanion

Według Utah Geological Survey dawny San Juan meandrował po znacznie łagodniejszym terenie. Podobny swobodny, kręty przebieg można oglądać na zdjęciach Missisipi. Rzeka miała już swoje zakola, zanim zaczęła wcinać się głęboko w podłoże.

National Park Service wyjaśnia, że na zakręcie nurt oddziałuje inaczej na oba brzegi. Po zewnętrznej stronie szybciej płynąca woda silniej je podcina, a po wewnętrznej łatwiej odkłada się materiał niesiony przez rzekę. Dzięki temu meandry mogą z czasem przesuwać się po równinie, zmieniając układ kolejnych zakrętów.

Zakola Missisipi na fotografii z ISS, porównanie z dawnym przebiegiem San Juan
Dla porównania: meandrująca Missisipi na zdjęciu z ISS z 2 kwietnia 2020 r. To inna rzeka, ilustrująca kręty przebieg koryta na równinie. Fot.: NASA.

Gdy Wyżyna Kolorado zaczęła się podnosić, wzrósł spadek rzeki i siła erozji. Woda zachowała wcześniejszy, kręty przebieg, ale coraz głębiej żłobiła skały. Dokładny czas i przebieg wypiętrzania są nadal przedmiotem badań; to proces liczony w milionach lat.

Efekt widać w Goosenecks State Park. Rzeka biegnie tam dnem kanionu o głębokości około 300 metrów, w skałach liczących ponad 300 milionów lat. Charakterystyczne podkowiaste pętle po angielsku porównuje się do wygiętych gęsich szyi — stąd nazwa „goosenecks”.

Wiek skał i wiek widocznego kanionu to przy tym dwie różne rzeczy. Warstwy skalne powstały znacznie wcześniej, w dawnym środowisku morskim. Późniejsze wypiętrzanie terenu zwiększyło możliwości erozyjne rzeki. San Juan stopniowo odsłaniał więc przekrój starszego podłoża, pogłębiając zakola, których przebieg został wyznaczony na wcześniejszym etapie rozwoju krajobrazu.

Głębokie zakola rzeki San Juan w Goosenecks State Park w Utah
Zakola San Juan widziane z poziomu krawędzi kanionu, 8 sierpnia 2016 r. Fot.: Bob Wick/BLM.

Prawie 9 km rzeką, nieco ponad 2 km na skróty

Skalę tych zakrętów dobrze oddają liczby przywołane przez NASA: na jednym odcinku rzeka pokonuje około 8,9 km między punktami oddalonymi od siebie w linii prostej zaledwie o 2,1 km. Dopiero widok z góry pozwala łatwo objąć wzrokiem całą tę drogę.

Na równinach rozwój meandrów może prowadzić także do powstawania starorzeczy. Kiedy rzeka połączy sąsiednie odcinki koryta krótszą drogą, dawna pętla zostaje odcięta. Głębokie zakola San Juan pokazują inny efekt ewolucji krętej rzeki: wcześniejszy przebieg został zachowany i mocno zaznaczony w pionowym przekroju skalnego krajobrazu dzisiejszego Utah.

NASA podaje również szczegóły wykonania głównego zdjęcia. Astronauta użył aparatu Nikon Z9 z ogniskową 400 mm. Udostępniony kadr został przycięty, poprawiono jego kontrast i usunięto artefakty obiektywu. Te informacje pomagają zrozumieć, jak przygotowano fotografię do pokazania szczegółów terenu i dlaczego data jej publikacji różni się od daty obserwacji.

Fotografia z ISS nie tylko pokazuje niezwykły krajobraz. Ułatwia dostrzeżenie relacji między zakolami, dopływami i otaczającą pustynią. To dobry przykład, jak zdjęcie Ziemi z orbity może zamienić efektowny widok w czytelne wyjaśnienie geologicznej historii.

Zdjęcie główne: NASA, ISS075-E-188830. Zdjęcie porównawcze: NASA, ISS062-E-121160. Fotografia krajobrazowa: Bob Wick/BLM.

Zobacz też