Koniec z notatkami po spotkaniu? Te słuchawki pokazują, dokąd zmierza praca biurowa

Na spotkaniach biznesowych od lat odgrywamy ten sam spektakl skupienia. Patrzymy rozmówcy w oczy, kiwamy głową, próbujemy wyłapać sens, a jednocześnie zapisujemy półzdania, liczby, terminy, nazwiska, obietnice i te wszystkie ustalenia, które po godzinie potrafią wyparować jak para z kubka kawy. Spotkanie się kończy, a zamiast działać, trzeba jeszcze wrócić do notatek i odtworzyć rozmowę z własnych skrótów, które po czasie wyglądają jak wiadomość zostawiona przez kogoś w pośpiechu.

Dlatego pomysł, żeby słuchawki nie tylko przenosiły głos, ale też porządkowały rozmowę, brzmi zaskakująco praktycznie. Soundcore Liberty 5 Pro Max mają rejestrator AI wbudowany bezpośrednio w etui, a więc rozwiązanie, które w teorii zdejmuje z użytkownika jedną z najbardziej męczących części pracy po spotkaniu – ręczne spisywanie ustaleń.

AI w etui, czyli koniec z udawaniem, że pamiętamy wszystko

Liberty 5 Pro Max wyróżniają się tym, że rejestrator spotkań AI znajduje się w etui, a nagrywanie można uruchomić jednym gestem. To ważny szczegół, bo cała idea przestaje przypominać dodatkowy rytuał z aplikacją, telefonem, dyktafonem i sprawdzaniem, czy coś na pewno działa. W biznesie technologia wygrywa dopiero wtedy, gdy znika z pierwszego planu. Ma być pod ręką, ale nie ma odciągać uwagi od rozmowy.

Po spotkaniu system tworzy transkrypcję, rozróżnia role mówców i wyodrębnia zadania. W praktyce oznacza to mniej szukania w pamięci, kto dokładnie miał dosłać plik, do kiedy miała wrócić akceptacja i czy klient powiedział może w następnym tygodniu, czy jednak do następnego tygodnia. Takie drobiazgi bywają w relacjach zawodowych zaskakująco ciężkie. Nie dlatego, że ktoś ma złą wolę. Po prostu rozmowy biznesowe są pełne niuansów, a potem wszyscy wracają do swoich skrzynek, kalendarzy i kolejnych pożarów.

Widzę tu ciekawy zwrot. Przez lata słuchawki biznesowe kojarzyły się głównie z jakością rozmów, redukcją hałasu i komfortem noszenia. Teraz zaczynają wchodzić w obszar, który wcześniej należał do asystentów, dyktafonów i aplikacji do transkrypcji. To już nie jest tylko kwestia, czy dobrze słychać nas na Teamsach. Równie istotne staje się to, czy po rozmowie zostaje uporządkowany ślad, z którym da się szybko pracować.

Relacja zaczyna się od słuchania, ale kończy na dowiezieniu ustaleń

W biznesie dużo mówi się o relacjach, choć czasem brzmi to jak ładniejsze określenie na sprawną sprzedaż. Tymczasem relacja bardzo często psuje się w najnudniejszym miejscu – po spotkaniu. Ktoś czegoś nie zanotował. Ktoś inaczej zrozumiał termin. Ktoś miał wysłać podsumowanie, ale utknął między kolejnymi callami. Klient nie zawsze zapamięta, jak elokwentnie wypadliśmy podczas rozmowy. Za to szybko zauważy, czy po niej potrafimy działać jasno, konkretnie i bez zgadywania.

Tu AI może być mniej efektowna, a bardziej pożyteczna. Automatyczne podsumowanie spotkania daje możliwość szybkiego wysłania statusu, listy zadań albo potwierdzenia ustaleń. Nie zastąpi myślenia, wyczucia ani odpowiedzialności, ale może skrócić drogę od rozmowy do działania. A to w relacjach zawodowych bywa mocniejsze niż najbardziej dopracowana prezentacja.

Trzeba jednak powiedzieć uczciwie: takie narzędzie wymaga też kultury używania. Nagrywanie spotkań nie powinno być cichą sztuczką schowaną w etui. W pracy z klientem, w kancelarii, w konsultingu czy w rozmowach z poufnymi danymi potrzebna jest jasność, zgoda i zdrowy rozsądek. AI może porządkować ustalenia, ale nie zwalnia z odpowiedzialności za sposób, w jaki zbieramy i przechowujemy informacje.

Lokalna obróbka danych może być ważniejsza niż sama transkrypcja

W Liberty 5 Pro Max za funkcje AI odpowiada procesor Anker THUS AI Chip. Istotne jest to, że obróbka danych odbywa się lokalnie na urządzeniu, bez wysyłania nagrań do chmury. W czasach, gdy prawie każda aplikacja chce coś analizować, synchronizować i przechowywać gdzieś poza naszym biurkiem, taki kierunek brzmi rozsądnie. Szczególnie dla osób, które pracują z umowami, strategiami, sprawami prawnymi, rozmowami HR czy finansami klientów.

Mam wrażenie, że właśnie tu rozstrzygnie się przyszłość wielu narzędzi AI w pracy. Zachwyt nad automatyzacją szybko słabnie, gdy pojawia się pytanie: gdzie trafiają dane? Firmy nie przestaną używać sztucznej inteligencji, bo jest zbyt wygodna. Będą jednak coraz częściej wybierać takie rozwiązania, które dają większą kontrolę nad prywatnością. Lokalna analiza w słuchawkach może brzmieć jak techniczny szczegół, ale dla części użytkowników będzie argumentem ważniejszym niż samo hasło AI.

Liberty 5 Pro dla rozmów, Liberty 5 Pro Max dla spotkań

W ofercie pojawia się też model soundcore Liberty 5 Pro, skierowany do osób, dla których priorytetem jest jakość połączeń. Ten wariant korzysta z procesora Anker THUS AI Chip oraz matrycy 10 czujników, a jego zadaniem jest przede wszystkim czysty głos podczas rozmów zdalnych, wideokonferencji i połączeń w hałaśliwym otoczeniu. To nadal bardzo praktyczna potrzeba, bo praca hybrydowa nauczyła nas jednego: można mieć świetne argumenty, ale jeśli brzmi się jak z drugiego końca tunelu, rozmowa od razu traci tempo.

Liberty 5 Pro Max idą krok dalej, dodając funkcję rejestrowania i porządkowania spotkań. Cena modelu Liberty 5 Pro zaczyna się od 699 zł, a Liberty 5 Pro Max od 899 zł. Różnica 200 zł sprowadza się więc do pytania, czy słuchawki mają być przede wszystkim narzędziem do rozmów, czy także małym asystentem od dokumentowania ustaleń. Dla osób, które mają kilka spotkań dziennie, ta dopłata może szybko przestać wyglądać jak fanaberia.

W rozwoju takich urządzeń widzę coś bardzo charakterystycznego dla sposobu pracy. Nie szukamy już tylko gadżetów, które robią efekt wow. Coraz bardziej interesują nas narzędzia, które zabierają z głowy powtarzalne obowiązki. Notowanie, przepisywanie, porządkowanie, przypominanie, streszczanie – to nie są zadania trudne intelektualnie, ale potrafią zjeść energię szybciej niż jedno wymagające spotkanie.

Słuchawki z rejestratorem AI nie zmienią same relacji biznesowych. Mogą jednak poprawić jeden z ich najbardziej niedocenianych elementów: jakość obecności i jakość follow-upu. A to już sporo. Bo w świecie, w którym wszyscy są zajęci, szybkie i precyzyjne podsumowanie rozmowy bywa formą szacunku.

Źródło: informacja prasowa

Zobacz też