Niektóre prezenty wyglądają dobrze na zdjęciu, ale są też takie, które po prostu poprawiają codzienność. Przed Dniem Matki częściej myślę o tych drugich. Kwiaty są piękne, czekoladki nikomu nie zaszkodziły, ale kilka godzin odzyskanych z tygodnia brzmi dziś naprawdę kusząco. Zwłaszcza wtedy, gdy można je wyrwać z najbardziej powtarzalnej części domowej rutyny: odkurzania, mycia podłóg, pilnowania sierści, kurzu i plam, które pojawiają się z uporem godnym lepszej sprawy.
MOVA właśnie na tym buduje swoją majową akcję. Do 31 maja 2026 roku marka przecenia szeroką część portfolio, od robotów sprzątających i odkurzaczy pionowych po sprzęty kuchenne, urządzenia do pielęgnacji i akcesoria dla zwierząt. Równolegle wprowadza trzy nowości: blender wysokoobrotowy BL10, robota basenowego Diver R10 i ręczny odkurzacz basenowy Handler V10.
Roboty sprzątające dostały najmocniejszy argument: duże obniżki
Największą uwagę przyciągają roboty odkurzająco-mopujące, bo właśnie tutaj rabaty robią największe wrażenie. MOVA Z50 Ultra tanieje o 64% względem sugerowanej ceny katalogowej 3899 zł. To model z siłą ssącą 19 000 Pa i systemem HydroSync™, który pracuje ze świeżą wodą o temperaturze 36°C. W praktyce chodzi o sprzęt zaprojektowany nie tylko do regularnego „przejechania” podłogi, ale także do radzenia sobie z bardziej uporczywymi zabrudzeniami, bez konieczności każdorazowego wyciągania klasycznego mopa.
W wyższym segmencie robi się jeszcze ciekawiej. Mobius 60, przeceniony o 38% z sugerowanej ceny katalogowej 6399 zł, ma automatycznie wymieniać nakładki MopSwap™ i pokonywać przeszkody do 8 cm dzięki StepMaster™ 2.0. To akurat jeden z tych parametrów, które brzmią technicznie, ale w domu od razu przekładają się na konkret. Progi, różnice poziomów, grubsze dywany — właśnie tam wielu robotom kończy się odwaga. Jeżeli urządzenie radzi sobie lepiej z takimi detalami, łatwiej o sprzątanie całego mieszkania jednym cyklem, bez ratowania go w połowie trasy.

MOVA V50 Ultra Complete, przeceniony o 44% z katalogowych 4799 zł, stawia z kolei na wysoką automatyzację stacji. Mycie mopów wodą o temperaturze 80°C i suszenie w 60°C ma ograniczać konieczność częstej obsługi, a przy urządzeniach tego typu właśnie to zwykle decyduje, czy po kilku tygodniach nadal korzystamy z pełnych możliwości sprzętu, czy wracamy do połowy funkcji, bo reszta wymaga zbyt wiele zachodu.
Nie brakuje też tańszych propozycji. E20s Pro Plus, przeceniony o 23% z 1099 zł, ma stację automatycznego opróżniania. I choć nie jest flagowcem, pokazuje dobrze, jak szybko rozwiązania jeszcze niedawno zarezerwowane dla droższych modeli schodzą niżej. To dobra wiadomość, bo wygoda w sprzątaniu nie powinna być luksusem zarezerwowanym wyłącznie dla sprzętów za kilka tysięcy złotych.

Odkurzacze pionowe dla tych, którzy nadal wolą mieć kontrolę
Robot jest świetny, gdy dom ma „pracować w tle”, ale nadal zostają sytuacje, w których lepiej chwycić lekki odkurzacz i załatwić sprawę od razu. Rozsypane płatki, piach przy wejściu, sierść na kanapie, okruchy pod stołem – tu autonomiczny sprzęt bywa zbyt ceremonialny. Dlatego dobrze, że w majowej promocji MOVA mocno przecenia również odkurzacze pionowe.
S5 Sense kosztuje w akcji o 54% mniej niż sugerowana cena katalogowa 1299 zł. Wyróżnia się mocą 190 AW i technologią Celest LED, która podświetla drobny kurz na podłodze. Kto raz zobaczył, ile pyłu leży na pozornie czystych panelach, ten zwykle ma potem nieco inne podejście do szybkiego „przelecenia” mieszkania raz na kilka dni. To funkcja mało romantyczna, ale bardzo praktyczna.

Ciekawie wygląda również MOVA G70, przeceniony o 35% z 1299 zł. Jego robotyczne ramię ma pomagać w sprzątaniu tuż przy listwach i krawędziach, czyli w miejscach, które tradycyjne szczotki często tylko muskają. Na papierze można się z tego uśmiechnąć, bo „ramię w odkurzaczu” brzmi trochę jak gadżet wymyślony podczas burzy mózgów, ale akurat problem niedoczyszczonych krawędzi jest prawdziwy. Jeżeli rozwiązanie działa sensownie, nie jest ozdobą specyfikacji, tylko realnym ułatwieniem.
Warto też odnotować S2 Detect i S4 Detect, oba przecenione o 50%. Ten pierwszy wyróżnia się składaną konstrukcją, więc celuje raczej w małe mieszkania, szafy gospodarcze bez dna i użytkowników, którzy nie chcą, aby sprzęt do sprzątania zajmował pół kąta w przedpokoju.
Mopowanie bez wiadra i szorowania? Tu oferta MOVA robi się bardzo konkretna
Odkurzacze Wet&Dry mają jedną przewagę, której nie widać w samej tabeli parametrów: upraszczają rytuał mycia podłogi. Zamiast wyciągać wiadro, dolewać płyn, płukać mop i potem zastanawiać się, gdzie to wszystko wysuszyć, dostajemy urządzenie, które odkurza i myje w jednym przebiegu. Dla części domów, szczególnie z dziećmi, zwierzętami albo kuchnią intensywnie używaną przez cały dzień, taki sprzęt szybko przestaje być fanaberią.
MOVA K30 Mix został przeceniony o 57% z sugerowanej ceny katalogowej 1749 zł. To model 2w1, który można przekształcić z urządzenia myjącego w kompaktowy odkurzacz ręczny. Podoba mi się tu przede wszystkim elastyczność. Sprzęty wielofunkcyjne często kończą jako kompromis, ale gdy jedna konstrukcja pozwala ogarnąć zarówno podłogę, jak i drobne zabrudzenia na meblach czy w aucie, zaczyna mieć to codzienny sens.
M50 Ultra z rabatem 42% z katalogowych 2599 zł idzie jeszcze dalej. Ma robotyczne ramię i system samoczyszczenia w 100°C. W tej kategorii właśnie higiena samego urządzenia bywa równie ważna jak jakość mycia podłogi. Nikt nie chce sprzętu, który usuwa brud z paneli, a potem sam zaczyna pachnieć jak zapomniana ścierka.

MOVA wychodzi z domu do ogrodu i kuchni
Majowe premiery pokazują, że marka coraz szerzej rozstawia się w codziennych obowiązkach. Blender MOVA BL10 ma silnik 2400 W i pięć programów pracy, a w promocji jest tańszy o 7%. Wiosną i latem takie urządzenia zawsze wracają na radar, bo smoothie, kremowe zupy, kruszony lód czy domowe napoje przestają być sezonową fantazją i znów stają się częścią kuchennej rutyny. Nie twierdzę, że mocny blender odmienia życie, ale dobrze wiem, że słaby potrafi skutecznie zniechęcić do używania czegokolwiek poza bananem.

Bardziej zaskakujące są dwie nowości basenowe. Diver R10, przeceniony o 11%, to bezprzewodowy robot do czyszczenia dna basenu o sile ssania 5700 LPH. Handler V10, tańszy o 13%, jest ręcznym odkurzaczem z teleskopową rączką do doczyszczania trudniejszych miejsc. Jeszcze kilka lat temu takie urządzenia wydawałyby się niszowe, dziś przydomowe baseny i stelażowe konstrukcje są znacznie powszechniejsze. A każdy, kto choć raz próbował utrzymać wodę i dno w przyzwoitym stanie przez kilka gorących tygodni, wie, że „letni relaks” ma też całkiem przyziemną warstwę konserwacyjną.
Promocja jest szeroka
Poza sprzątaniem MOVA przecenia też oczyszczacze powietrza, airfryery, ekspresy, suszarki do włosów, szczoteczki soniczne, akcesoria dla zwierząt i automatyczną kuwetę LR10 Prime. Część rabatów sięga 69–71%, więc lista jest na tyle rozbudowana, że łatwo zgubić główny temat. A ten, moim zdaniem, pozostaje dość prosty: domowe urządzenia coraz rzadziej mają imponować samą technologią. Mają zdejmować z nas drobne, powtarzalne obowiązki, które pojedynczo nie wydają się wielkie, ale po zsumowaniu potrafią zjeść sporą część tygodnia.

DPromocja MOVA trwa do 31 maja 2026 roku lub do wyczerpania zapasów. Urządzenia są dostępne między innymi w RTV Euro AGD, Media Expert, Al.to, Max Elektro, MediaMarkt, Neonet, Komputronik, na Allegro oraz w oficjalnym sklepie marki.
