Kilka dni temu sprawdzaliśmy MOVA TPEAK S1 Mini, czyli mały, zgrabny głośnik Bluetooth do biurka, plecaka i spokojniejszego słuchania. Teraz przyszła pora na większego brata. MOVA TPEAK S1 po wyjęciu z pudełka od razu zmienia skalę oczekiwań, bo jest wyraźnie większy, ma mocniejszy charakter, 20 watów mocy, podświetlenie RGB i bardziej imprezowe ambicje. To nadal sprzęt przenośny, ale już taki, którym możesz nagłośnić salon pełen ludzi.
Cena też ustawia go wyżej niż wersję Mini. MOVA TPEAK S1 kosztuje 299 zł, więc oczekiwania naturalnie rosną. W tej kwocie głośnik powinien być już czymś więcej niż ładnym dodatkiem do telefonu. Ma grać z większą swobodą i dawać trochę więcej energii wtedy, gdy muzyka nie ma być już tylko delikatnym tłem. Czy MOVA podołała zadaniu?
Większy format i więcej obecności
MOVA TPEAK S1 wygląda zdecydowanie poważniej niż Mini. Ma podłużną, czarną obudowę z mocnym LED-owym paskiem, który sugeruje bardziej rozrywkowy charakter. Wymiary 52 × 88 × 198 mm oznaczają, że to nadal sprzęt do zabrania ze sobą, choć raczej do torby niż małej kieszeni w plecaku. Bryła jest prosta, nowoczesna i dość uniwersalna. Pasuje do kuchennego blatu, stolika balkonowego, pokoju nastolatka i tarasu. Nie wygląda jak sprzęt salonowy, który przypadkiem trafił w plener. Bardziej jak głośnik zaprojektowany z myślą o codziennym przenoszeniu między miejscami, w których akurat chcemy mieć muzykę.
Wspomniane podświetlenie RGB jest tu jednym z najbardziej widocznych dodatków. Producent podaje, że jest to aż 36 diod RGB i kilka trybów efektów świetlnych. W dzień traktowałbym to jako ciekawostkę, ale po zmroku potrafi dodać sprzętowi charakteru. Na balkonie albo przy wieczornym siedzeniu na działce wygląda to po prostu fajnie. Nie musisz używać RGB przez cały czas, ale do większego modelu z bardziej towarzyskim charakterem takie rozwiązania pasują znacznie lepiej niż w małym subtelnym głośniku.

Brzmienie – większy rozmiar słychać od razu
Największa różnica względem S1 Mini dotyczy oczywiście dźwięku. Mniejszy model był głośnikiem do bliskiego i subtelniejszego słuchania: przy laptopie, w kuchni, na półce w łazience, na małym stoliku. MOVA TPEAK S1 ma 20 W mocy, więc pracuje już z większym zapasem. To nie są tylko cyfry na pudełku – głośnik znacznie lepiej pasuje do większych pomieszczeń czy spotkań w dużym gronie osób.
Nie ma sensu również testować tutaj odsłuchu studyjnego. Liczy się energia, czytelność i to, czy muzyka przy wyższej głośności nadal brzmi przyjemnie. S1 ma więcej oddechu niż Mini, łatwiej wypełnia przestrzeń i nie sprawia wrażenia urządzenia, które przez cały czas gra na granicy swoich możliwości. Przy popie, elektronice, radiu internetowym, lżejszym rocku czy playliście na spotkanie wypada bardziej naturalnie niż mały model. Bas również ma więcej obecności. Nadal mówimy o przenośnym głośniku Bluetooth, więc nie będzie tu efektu dużej kolumny stojącej w salonie, ale rytm jest wyraźniejszy, a całość brzmi pełniej. Wokale mają więcej miejsca, muzyka mniej przypomina dźwięk zamknięty w małej puszce, a przy średniej głośności S1 daje całkiem przyjemne tło do codziennych sytuacji.
Tak jak S1 Mini świetnie nadaje się np. do pracy w dzień, tak S1 to według mnie głośnik na popołudnia i wieczory. Taki, który można postawić na środku stołu, odpalić playlistę i zostawić go w tle rozmów. Przy umiarkowanej głośności nie męczy, a gdy trzeba podkręcić atmosferę, ma więcej zapasu. Odporność IPX7 dobrze pasuje do takiego charakteru. Ochrona przed wodą przydaje się na zewnątrz, przy deszczu, zachlapanym stole czy korzystaniu w pobliżu basenu.

Bateria – większa moc ma swoją cenę
MOVA dla modelu TPEAK S1 deklaruje czas pracy do 8 godzin. Przy maksymalnej głośności tę wartość trzeba podzielić przez 2 – większy model ma tę samą pojemność baterii co S1 Mini, ale wyraźnie większą moc i podświetlenie RGB. Energia znika zatem szybciej. Czy 4-8 godzin wystarczy? Do codziennego używania tak. Do gotowania, pracy w domu, wieczoru na balkonie, spotkania ze znajomymi czy kilku godzin muzyki na działce taki wynik brzmi rozsądnie.
A zatem w skrócie – robisz imprezę? Warto mieć pod ręką kabel USB-C albo powerbank. Jeśli używasz głośnika jak tło do spotkań to bez problemu wytrzyma prawie cały dzień.

Klasyczne wejścia nadal się przydają
Bluetooth 6.0 jest tutaj podstawą i trudno, żeby było inaczej. Parowanie z telefonem to najwygodniejszy sposób korzystania z takiego głośnika. Mamy jednak również wejście AUX i na karty microSD co w codziennym użytkowaniu bywa naprawdę przydatne. AUX przydaje się przy starszym sprzęcie, komputerze albo urządzeniach, które z Bluetooth dogadują się różnie. Slot kart MicroSD ma jeszcze bardziej wyjazdowy charakter. Można wrzucić playlistę na kartę i korzystać z głośnika niezależnie od telefonu oraz streamingu. Na działce, w garażu, w domku letniskowym czy podczas pracy w ogrodzie to całkiem wygodne rozwiązanie.
Jest też funkcja łączenia wielu głośników. Producent komunikuje tryb multi-speaker, a w opisach pojawia się możliwość połączenia nawet do 100 urządzeń(!). Brzmi efektownie, choć większość użytkowników pewnie skończy na jednym egzemplarzu albo dwóch. Przy parze takich głośników można jednak uzyskać ciekawszy efekt przestrzenny niż z jednego źródła ustawionego na środku stołu.

Specyfikacja techniczna MOVA TPEAK S1
- Moc wyjściowa: 20 W
- Przetwornik 45 mm Triple Diaphragm Driver
- Podświetlenie 36 diod RGB z wieloma efektami
- Odporność IPX7
- Akumulator 2000 mAh
- Deklarowany czas pracy: do 8 godzin
- Źródła dźwięku: Bluetooth 6.0, AUX, karta TF/microSD
- Tryb stereo / multi-speaker: do 100 połączonych głośników
- Wymiary: 52 × 88 × 198 mm
- Cena: 299 zł
Kto pokocha MOVA TPEAK S1?
MOVA TPEAK S1 najlepiej pasuje do osób, którym rozmiar głośnika jak S1 Mini wydaje się trochę zbyt kameralny. To głośnik do większego mieszkania, na taras, na działkę i na grupowe wyjazdy gdzie muzyka ma być wyraźniej obecna w przestrzeni. Dostajemy tu mocniejsze granie, bardziej efektowny wygląd i podświetlenie, które po zmroku dodaje trochę klimatu.
Największym kompromisem jest bateria. Do 8 godzin pracy wygląda dobrze, ale przy mocniejszym graniu i podświetleniu RGB trzeba liczyć się z krótszym wynikiem. To cena większej mocy i bardziej rozrywkowego charakteru. Jeżeli ktoś szuka głośnika głównie do plecaka, podcastów i długiego grania w tle, Mini nadal będzie bardzo ciekawym wyborem. Jeżeli muzyka ma wejść szerzej w pokój, taras albo spotkanie przy stole, S1 wypada zdecydowanie lepiej.
W cenie 299 zł TPEAK S1 to nardzo ciekawa propozycja dla osób, które chcą przenośnego głośnika Bluetooth z mocniejszym brzmieniem, odpornością na wodę i odrobiną świetlnego klimatu.

