Po miesiącach przecieków, domysłów i wszelkiej maści grafik tworzonych przez ludzi, którzy najwyraźniej mają za dużo wolnego czasu, Grand Theft Auto VI wreszcie można zamówić. Rockstar Games oficjalnie otworzyło przedsprzedaż najgłośniejszej gry tej generacji lub być może nawet w historii. Przy okazji poznaliśmy ceny, zawartość edycji Ultimate oraz bonus dla osób, które zdecydują się kupić tytuł przed 20 listopada.
Premiera GTA VI odbędzie się 19 listopada 2026 roku na PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S. Wersji na PC nadal nie ma w planie wydawniczym. To oczywiście nie powstrzymało graczy pecetowych przed tradycyjnym etapem żałoby, który w przypadku Rockstara jest niemal osobnym gatunkiem rozrywki.
GTA VI kosztuje w Polsce 349 zł. Ultimate Edition jest droższe, ale i tak nie ma tragedii.
Podstawowa cyfrowa wersja Grand Theft Auto VI kosztuje w PlayStation Store i sklepie Xbox 349 zł. Edycja Ultimate została wyceniona na 429 zł. Różnica wynosi więc 80 zł, co przy skali premierowych cen gier AAA nie jest dziś szczególnie szokujące. Mniej więcej tyle kosztuje wyjście do kina dla dwóch osób z popcornem i napojami. W Stanach Zjednoczonych podstawowa wersja kosztuje 79,99 dolarów, czyli około 295 zł, a Ultimate 99,99 dolarów, czyli około 370 zł.
Warto jednak zwrócić uwagę na jedno. Rockstar Games nie zapowiedziało na razie więcej wydań. Ani edycji kolekcjonerskiej, żadnych skrzynek, figurek i plastikowych gadżetów. I choć sam fakt, że tak wielka premiera nie została rozbita na katalog kilkunastu pakietów, można uznać za drobny przejaw powściągliwości, to z pewnością rzekonamy się co zaprezentuje (lub nie) Rockstar w przyszłości.

fot. GTA VI / Rockstar Games
Ultimate Edition ma wciągać gracza w Vice City kawałek po kawałku
W Ultimate Edition nie dostaniemy natychmiastowego dostępu do całego zestawu dodatków. Rockstar wplata jego elementy w kolejne etapy przygody Jasona i Lucii. To sprytne rozwiązanie, bo zamiast wrzucać graczowi do ekwipunku kilkanaście bonusów jeszcze przed pierwszą misją, twórcy chcą rozszerzać świat wraz z fabułą.
W pakiecie znajdą się między innymi:
- Vapid Dominator Buggy ’67 z garażem Paradise
- Grotti Cheetah ’95
- motocykl Dinka Enduro
- kajak Crest.
Jason dostanie też możliwość przerobienia swojego pickupa Vapid Ganado w bardziej retro wydaniu. Pojawią się dodatkowe warsztaty tuningowe w Vice City i nad jeziorem Leonida, a także cztery ekskluzywne klasyczne samochody do odnalezienia i odrestaurowania.
Do tego dochodzi:
- różowo-niebieska łódź Shitzu Squalo
- rewolwery Morgan Hawk & Little
- spersonalizowane warianty pistoletów dla Jasona i Lucii
- nowe stroje
- tatuaże
- fryzury
- sklep Stock 305
- specjalne studio tatuażu z projektami przygotowanymi przez grupę FAILE
Ultimate Edition ma oferować więcej miejsc do odwiedzenia, pojazdów do zdobycia i elementów stylizacji. Nie zmienia fabuły i na szczęście nie wygląda na próbę podzielenia kampanii na wersję pełną i wersję dla reszty.

Vintage Vice City Pack – dla każdego, kto kupi grę przed premierą
Każde zamówienie przedpremierowe oraz zakup GTA VI przed 20 listopada obejmuje Pakiet Vintage Vice City. To zestaw bardzo świadomie odwołujący się do estetyki starego Vice City – pastelowych garniturów, neonów, plażowego przepychu i tej specyficznej elegancji, która dziś kojarzy się z Miami lat 80., serialami kryminalnymi i mężczyznami przekonanymi, że lniany garnitur można nosić w każdych warunkach.
W pakiecie znajdzie się Vapid Stanier ’55 oraz garaż Shore Court w pobliżu Ocean Beach. Jason otrzyma pastelowy lniany garnitur i odpowiednią fryzurę, Lucia czerwoną cekinową sukienkę mini oraz loki. Do tego dojdzie wzór broni inspirowany estetyką Tommy’ego Vercettiego.
Wygląda na to, że w Rockstar Games dobrze wiedzą, czego oczekują fani. Powrót do Vice City nie miał polegać wyłącznie na wstawieniu palm, łodzi i różowego zachodu słońca w tle. Potrzebny jest też klimat, który pozwala choć przez chwilę poczuć się jak w roku 2002, kiedy byliśmy 24 lata młodsi i z wypiekami na twarzy, wpatrzeni w mały telewizor CRT przemierzaliśmy ulice Vice City na Playstation 2.

Pudełko będzie droższe, płyty w nim nie znajdziesz
To najbardziej kontrowersyjny fragment całej przedsprzedaży. Standardowa wersja cyfrowa kosztuje 349 zł. Wersja pudełkowa jest wyceniona wyżej – 397 zł w MediaMarkt i Media Expert oraz 399 zł w x-komie.
Jednocześnie pudełko nie zawiera płyty z grą. W środku znajdzie się kod do pobrania cyfrowej wersji. To oznacza, że osoba kupująca wariant fizyczny zapłaci więcej za opakowanie, kod i możliwość postawienia gry na półce obok wcześniejszych części serii.
Trudno mi się dziwić, że część graczy patrzy na ten model z lekkim niedowierzaniem. Pudełko z kodem ma oczywiście swoje zalety – można je dać komuś w prezencie, postawić na regale albo potraktować jako namiastkę kolekcjonerskiego wydania. Tyle że przez lata wydanie fizyczne było kojarzone z czymś konkretnym: płytą, którą można było pożyczyć, odsprzedać, zachować lub po prostu włożyć do konsoli bez martwienia się o historię zakupów na koncie.
Tym razem dostaniemy opakowanie, które funkcjonuje bardziej jak elegancki nośnik kodu. I jeszcze kosztuje więcej. To bardzo współczesny pomysł na fizyczność…trochę jak kupowanie albumu winylowego z kartką informującą, że muzykę należy odsłuchać w aplikacji.

Miesiąc GTA+ za cyfrowy preorder – pamiętaj o automatycznym odnowieniu
Osoby kupujące cyfrową wersję GTA VI w PlayStation Store lub sklepie Xbox dostaną darmowy miesiąc GTA+. Subskrypcja daje między innymi 500 000 GTA$ miesięcznie do GTA Online, dostęp do wybranych zniżek, pojazdów i gier z biblioteki Rockstar.
Promocyjny miesiąc można wykorzystać zaraz po złożeniu zamówienia. Po jego zakończeniu subskrypcja będzie odnawiać się automatycznie w standardowej cenie, dopóki użytkownik jej nie anuluje. To detal, o którym łatwo zapomnieć, zwłaszcza gdy emocje związane z preorderem są ogromne.
