More

    Premium do spotkań, które nie wygląda jak korpo. Nowa seria celuje w zmęczonych callami

    Praca hybrydowa miała dać wolność, a w praktyce często dorzuciła kolejny ekranowy obowiązek: brzmieć profesjonalnie wszędzie, niezależnie od tego, czy siedzisz w biurze, w domu, czy próbujesz domknąć calla w kawiarni. I właśnie w tę lukę wchodzi nowa seria słuchawek biurowych, która od początku mówi wprost: to ma być jedno urządzenie do pracy i po pracy, bez wrażenia, że nosisz na głowie korporacyjny rekwizyt.

    W Polsce od 1 marca 2026 r. mają pojawić się dwa modele: Evolve3 85 w wersji wokółusznej oraz Evolve3 75 jako konstrukcja nauszna. Start sprzedaży dotyczy czarnego wariantu, a cieplejsza, jasnoszara wersja kolorystyczna ma dołączyć w kwietniu.

    fot. Jabra

    Bez pałąka mikrofonu, ale z ambicją na standard rozmów

    Najbardziej symboliczna zmiana jest też najbardziej widoczna: brak klasycznego wysięgnika mikrofonu. To ruch, który w sprzęcie do spotkań długo wydawał się ryzykowny, bo pałąk był prostym sygnałem: tu liczy się rozmowa. Teraz trend jest inny: sprzęt ma wyglądać normalnie, a jakość ma bronić się algorytmami.

    W tym przypadku fundamentem jest rozwiązanie oparte na uczeniu maszynowym, trenowane na dziesiątkach milionów zdań, żeby w praktyce odseparować głos od tła. Producent podaje też wyniki testów rozpoznawania słów w realnych środowiskach, co jest wyraźnym ukłonem w stronę nowych nawyków: dyktowania, transkrypcji i pracy głosem.

    fot. Jabra

    ANC w rozmowach i dźwięk przestrzenny: mniej zmęczenia, więcej naturalności

    W słuchawkach biurowych redukcja hałasu długo bywała traktowana jako dodatek do muzyki. Tu akcent jest inny: adaptacyjne ANC ma pracować dynamicznie także podczas rozmów, kiedy hałas w tle potrafi rozjechać nie tylko komfort, ale i sens wypowiedzi. Taka funkcja ma największy sens właśnie w hybrydzie, bo hałas nie jest już problemem open space, tylko problemem każdej lokalizacji.

    Do tego dochodzi dźwięk przestrzenny dla rozmów, czyli próba oszukania mózgu, że rozmówcy są przed tobą, a nie wciśnięci w środek głowy. To nie jest gadżet dla audiofilów, tylko ergonomia komunikacji: mniejsze zmęczenie po kilku godzinach spotkań i mniej poczucia, że po trzecim callu wchodzisz w tryb autopilota.

    fot. Jabra

    Dwa modele, dwa scenariusze: izolacja kontra mobilność

    Evolve3 85 celuje w maksymalną izolację: konstrukcja wokółuszna jest naturalnym wyborem dla osób, które chcą zniknąć z otoczenia i odciąć się od tła. W tej wersji mocno gra też argument konstrukcyjny: model ma być wyraźnie smuklejszy i lżejszy od poprzednika, a do tego składany, więc mniej kłopotliwy w transporcie. Deklarowany czas pracy robi wrażenie przede wszystkim w trybie słuchania, bo mówimy o naprawdę długich godzinach bez ładowania, przy założeniu wyłączonych części funkcji.

    Evolve3 75 idzie w drugą stronę: nauszne przetworniki, mniejsza masa i większa świadomość otoczenia. To opcja dla tych, którzy nie chcą totalnej izolacji albo często się przemieszczają i wolą lżejszą konstrukcję. W papierze różnice funkcjonalne mają być niewielkie, a kluczowa staje się ergonomia i styl pracy: czy chcesz odciąć świat, czy raczej trzymać kontakt z tym, co dzieje się obok.

    fot. Jabra

    AI jako pretekst i jako realny kierunek: głos wraca do łask

    Wątek AI w słuchawkach łatwo wyśmiać, bo rynek kocha wielkie hasła. Ale w praktyce widać, że głos wraca jako interfejs: nie tylko do rozmów, ale do dyktowania, streszczeń, notatek i komend. I tu sprzęt do pracy ma przewagę nad typowo konsumenckimi słuchawkami: liczy się stabilna jakość mikrofonu w gorszych warunkach, a nie tylko ładne brzmienie w cichym pokoju.

    Jeśli rzeczywiście da się konsekwentnie utrzymać wysoką czytelność mowy bez wysięgnika, to taki sprzęt zaczyna być czymś więcej niż headsetem do Teamsów: staje się narzędziem do pracy w biegu, także wtedy, gdy ekran nie jest pierwszym wyborem. Ten trend już się nie cofa, bo im więcej treści i zadań przechodzi przez modele językowe, tym bardziej naturalne staje się mówienie do technologii zamiast klikania w nią.

    Ceny i dostępność w Polsce

    Na polskim rynku modele mają wystartować od 1 marca 2026 r. w czarnym wariancie, z sugerowanymi cenami 1999 zł dla Evolve3 85 i 1499 zł dla Evolve3 75. Jaśniejsza wersja kolorystyczna ma pojawić się w kwietniu.

    To poziom, na którym nie sprzedaje się słuchawek do okazjonalnych rozmów, tylko sprzęt, który ma zastąpić dwa urządzenia naraz: biurowe i prywatne. Pytanie brzmi więc nie czy to drogo, tylko czy faktycznie da się na tym wygrać spójność dnia: jedno brzmienie, jeden komfort, jedna obsługa, mniej kombinowania. Jeżeli odpowiedź jest twierdząca, to takie premiery potrafią przesunąć oczekiwania rynku szybciej niż kolejne iteracje typowych headsetów.

    Żródło: Informacja prasowa

    Zobacz też